Rosja i kraje byłego ZSRR

NOWY JEDWABNY SZLAK

 

Rosja i kraje powstale w wyniku rozpadu ZSRR

 

Chociaż proces rozpadu ZSRR na poszczególne kraje trwał około 3 lat to oficjalna datą przyjętą i uważną za koniec istnienia tego państwa jest 26 grudnia 1991 roku a ZSRR rozwiązał się 31 grudnia tego samego roku. W wyniku tego podziału powstało 15 niezależnych państw: Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Estonia, Gruzja, Kazachstan, Kirgistan, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Rosja, Tadżykistan, Turkmenistan, Ukraina i Uzbekistan. Cztery z nich, to jest Rosja, Kazachstan, Tadżykistan i Kirgistan, bezpośrednio graniczą z Chinami. Od momentu gdy Rosja Carska zajęła tereny graniczące z Chinami dochodziło pomiędzy tymi krajami do rywalizacji o dominację tych obszarów. Dochodziło do rożnego rodzaju działań mających na celu przeciągnięcie poszczególnych regionów na swoją stronę w ostateczności dochodziło nawet do niewielkich wojen. W XIX wieku to Imperium Rosyjskie było tym które przejęło od Chin około 1.5mln kilometrów kwadratowych przygranicznej ziemi. Nawet jako kraje z tego samego, komunistycznego bloku pozostały w stanie ciągłego współzawodnictwa i nigdy nie stały się sojusznikami z prawdziwego zdarzenia, mimo, że prowadziły na przykład razem wojnę w Korei. Nawet wtedy jednak Rosjanie nie udzielili pomocy militarnej Chińczykom, mimo, ze interwencja odbyła się po naciskach Stalina na Mao. W czasie rewolucji kulturalnej ZSRR zostaje wręcz ogłoszone wrogiem Chin a w 1969 roku, po granicznych zatargach na rzece Ussuri Chiny zasadniczo zrywają z ZSRR i nawiązują kontakty dyplomatyczne ze Stanami Zjednoczonymi, zaczynając budować swoją tożsamość na zasadzie porównywania się do USA.1 Po rozpadzie ZSRR dochodzi do normalizacji stosunków już rosyjsko-chińskich.

W okresie istnienia ZSRR Chiny musiały uznać jego przewagę choć nigdy nie dały sobą pomiatać. Obecnie po niesamowitym wzroście gospodarczym nie czują się już słabsze, uważają, że jest tylko jeden kraj do którego mogą się porównywać i nie jest to Rosja tylko USA. To znacznie zmienia wygląd wzajemnych relacji i zależności pomiędzy tymi krajami. Dla współczesnej Rosji plan stworzenia Nowego Jedwabnego Szlaku jest czymś co mogą odebrać tylko w jeden sposób, czyli jako próbę przejęcia kontroli nad swoimi terenami. Strefa wpływów Rosji została zagrożona i ciężko będzie konkurować z takim potencjałem jakim dysponują w tym momencie Chiny. Rosja jednak nigdy nie porzuci swoich imperialistycznych zapędów, nie ważne kto rządzi, car, partia czy prezydent cały czas widoczna jest chęć do budowania mocarstwa. To właśnie nie pozwala Rosji odpuścić w tej rywalizacji. Powstał pomysł powstania Unii Euroazjatyckiej. Po raz pierwszy pomysł ten zaproponowany został przez prezydenta Kazachstanu Nursułtana Nazarbajewa podczas jego przemówienia w Moskwie w 1994 r. W październiku 2011 r. idea powróciła w formie skonkretyzowanych planów Władimira Putina. W 2013 roku liderzy polityczni Białorusi i Kazachstanu oświadczyli, że nie mają zamiarów tworzenia Unii Euroazjatyckiej.1 Unia ta początkowo miała być unią gospodarczą oraz polityczną, ostatecznie jednak w 29 maja 2014 roku powstała Euroazjatycka Unia Gospodarcza w skład której wchodzą obecnie Rosja, Kazachstan, Białoruś, Armenia i Kirgistan. Traktat założycielski Unii określa szereg kwestii dotyczących harmonizacji pomiędzy krajami członkowskimi, m.in. przepisów technicznych, handlu zagranicznego, wdrażania jednolitej taryfy celnej, środków ochrony rynków krajowych, regulacji rynków finansowych, polityki walutowej, spraw makroekonomicznych, współpracy w zakresie energii i transportu, ochrony własności intelektualnej, rolnictwa, przemysłu oraz budowania wspólnego rynku gazu ziemnego, ropy naftowej i produktów ropopochodnych, leków i wyrobów medycznych.

Jak widać plan rosyjski zakłada związanie ze sobą w jeden organizm gospodarczy krajów byłego ZSRR. Niestety jeden z największych potencjalnych partnerów, czyli Ukraina nie okazała się być otwarta na tego rodzaju współpracę i obecnie ponosi tego konsekwencje. Plan budowy Jedwabnego Szlaku jest dosyć mocną opozycją dla planów Rosji. Nawet miejsce w którym Xi Jinping zapowiedział powstanie szlaku wydaje się być symboliczne pod tym względem: Uniwersytet imienia Nazarbajewa, czyli człowieka, który jako pierwszy zaproponował powstanie Unii Euroazjatyckiej, chociaż może to tylko przypadek. Rosja chciałaby w jakiś sposób odzyskać kontrolę nad utraconymi republikami, dominacja polityczna nie jest w tym momencie możliwa, stara się więc o kontrolę gospodarczą. Jednak kwoty na jakie podpisują umowy z Chinami te państwa mówią nam dokładnie od kogo gospodarczo uzależnia się cały region. W czasie tego samego wyjazdu na którym Xi ogłosił powstanie nowego jedwabnego szlaku podpisał on też umowy z szeregiem państw regionu. W Kazachstanie podpisano kilkanaście porozumień na łączną sumę 30 mld dolarów, a wszystkie te umowy można określić jednym stwierdzeniem: chińskie inwestycje za kazachskie surowce. Podobne porozumienia podpisano z Uzbekistanem na 15 mld dolarów, Turkmenistanem podpisano kilkanaście porozumień bez podania łącznej kwoty, a Kirgistanowi udzielono pożyczki na 3 mld dolarów.1

Do niedawna chętnie współpracujący z Rosją Kazachstan zaczyna jednak uciekać w stronę Chin. Jednym z powodów jest naturalna chęć każdego państwa do pozostania samodzielnym organizmem, a w rosyjskim zamyśle celem Unii Euroazjatyckiej było także utworzenie unii politycznej. Tymczasem dla Nazarbajewa unia była zawsze wizją współpracy gospodarczej, a dominacja Rosji jest nie do zaakceptowania dla Astany. Dodatkowym ostrzeżeniem dla Kazachów stała się aneksja Krymu i wojna we wschodniej Ukrainie, rozzłościła ich także wypowiedz Władimira Putina, który pogardliwie wypowiadał się na temat ich państwowości. Chiny z drugiej strony nie chcą narzucać żadnych rozwiązań politycznych lecz współpracować gospodarczo nawet jeżeli w wielu dziedzinach maiłyby dominować to rządowi kazachskiemu nie wydaje się to zbytnio przeszkadzać.

Współczesna polityka Kremla doprowadzić może jednak do tego, że sama Rosja uzależni się od Chin. Putin swoimi posunięciami doprowadził do zerwania konstruktywnego dialogu z Zachodem i skazał się na izolacje, przynajmniej tymczasową, a zwrot ku Chinom okazać się może strzałem w stopę, ponieważ dla Chin Rosja będzie tylko jednym z dostawców surowców i to nie największym i w tej relacji będzie właśnie tylko tym - dostawcą surowców. To dla dumnego narodu z tradycjami imperialnymi może okazać się trudne do przełknięcia. Podpisana w 2014 roku umowa na dostawy gazu co prawda opiewa na 400 mld dolarów lecz jest ona rozciągnięta na 30 lat, poza tym Chińczycy byli w stanie wynegocjować najlepszą dla siebie cenę - mówiąc w skrócie chiński rząd zrobił dobry interes. Dla Rosji i Putina gazociąg Siła Syberii jest jednak dużym propagandowym sukcesem i może się w przyszłości przydać przy negocjacjach z innymi odbiorcami. Poza tym gazociąg ma łączyć się z terminalem LNG co umożliwi sprzedaż gazu krajom na Pacyfiku.

Pomimo, że koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku stoi w otwartej opozycji do tworzonej przez Rosję unii to fakt, że duża część szlaku będzie też znajdować się na terenach rosyjskich i że Rosja też może na tym skorzystać spowoduje, że Kreml najprawdopodobniej nie wystąpi otwarcie przeciwko temu planowi.

Do gry o zasoby naturalne w basenie kaspijskim Chińczycy przystąpili na początku lat 90-tych. Ich początkowe działania względem tego regionu motywowała przede wszystkim chęć zabezpieczenia zachodnich granic niespokojnej prowincji Sinjiang. Pekin aktywnie zabiegał we wszystkich krajach Azji Centralnej o pomoc przy ograniczaniu ruchów Ujgurów, którzy mogli wykorzystywać te niestabilne obszary do budowy swojego potencjału militarno-politycznego. Współpraca zaowocowała utworzeniem w 1996 roku tzw. szanghajskiej piątki czyli Chiny, Kazachstanu, Kirgistanu, Rosji i Tadżykistanu, na której bazie później zbudowano Szanghajską Organizację Współpracy).1 Priorytety Pekinu względem Azji Centralnej zostały skorygowane po 1993 roku kiedy Chiny zaczęły importować ropę naftową. Ich zainteresowanie zasobami ropy w rejonie kaspijskim spowodowało, że obok zapewnienia bezpieczeństwa w regionie głównym celem polityki zagranicznej na terenie Azji Centralnej i w szczególności basenu kaspijskiego stały się starania o zdobycie dostępu do tamtejszych pokładów nafty. Osiągnięcie obydwu celów wymagało aktywnego wsparcia chińskiej dyplomacji na najwyższym szczeblu. Przełomowym momentem w aktywizacji chińskiej polityki ekonomicznej ropy naftowej było dojście w 2003 roku do władzy Hu Jintao, którego pierwsza wizyta zagraniczna odbyła się w Kazachstanie, co dobitnie pokazało, ze rejon kaspijski znajduje w chińskiej polityce zagranicznej szczególne miejsce. Długoterminowe cele Pekinu zakładały przede wszystkim strategię zdobycia udziałów w spółkach operujących na kaspijskich polach naftowych, co zapewniłoby stały i bezpośredni dostęp chińskich państwowych koncernów energetycznych do złóż znajdujących się w bliskiej zagranicy Chin.